Strona główna---->Aktualności---->Media o służbach---->Wszystkie doniesienia medialne---->ROSZADY W TAJNYM WOJSKU

 „Rzeczpospolita”, 17 – 18 lipca 2004r.

 

ROSZADY W TAJNYM WOJSKU

 

Dukaczewski donosi do prokuratury w sprawie przecieku.

Pułkownicy Cezary Lipert i Roman Oziębała, czyli obaj zastępcy gen. Marka Dukaczewskiego, odchodzą ze stanowisk wiceszefów Wojskowych Służb Informacyjnych.

 

         Oziębałę zastąpi najprawdopodobniej pułkownik Janusz Bojarski, do tej pory attaché wojskowy przy ambasadzie w Waszyngtonie. Pułkownikowi brakuje już tylko pozytywnej opinii od sejmowej komisji, która nadzoruje służby specjalne. Tę opinię komisja miała wydać w piątek. Nie zrobiła tego, bo najpierw chce wysłuchać samego Bojarskiego, a ten w piątek nie mógł pojawić się w Sejmie. – Drugiego zastępcy (na miejsca Liperta – red.) nie będzie. Generał Dukaczewski chce, żeby pion operacyjny służby podlegał bezpośrednio jemu samemu – mówi „Rz” jeden z członków speckomisji.

         Dlaczego zastępcy Dukaczewskiego odchodzą? – To decyzja generała. Ma prawo wybierać swych najbliższych współpracowników – mówi Bogdan Lewandowski (SdPl). Zdaniem Zbigniewa Wassermanna (PiS) zmiany kadrowe są pokłosiem licznych wpadek WSI, którymi od kilku miesięcy zajmuje się Komisja ds. Służb. – Nie przeceniałbym znaczenia tych roszad. Po prostu stary garnitur ewakuuje się na z góry upatrzone pozycje w zagranicznych attachatach – twierdzi inny  z członków komisji.

         Szef speckomisji Józef Gruszka (PSL) powiedział „Rz”, że Dukaczewski złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa – prawdopodobnie uważa, że z komisji mogły wyciec informacje o sprawie majora Arkadiusza T. Dwa miesiące temu oficer WSI został przyłapany na wynoszeniu dokumentów z pracy. W maju był przesłuchiwany przez posłów. – Przecieki nie wyszły z komisji. W sprawie majora nie mamy sobie nic do zarzucenia.